Zapisane kartki

pamietnikMam na imię Oliwia. Mam trzydzieści sześć lat. Mieszkam nadal z rodzicami, którzy nie jeden raz doprowadzają mnie do szału, ponieważ raz w tygodniu słyszę: weź się do roboty, skończ wreszcie to co zaczęłaś, znajdź sobie przyjaciela i wyjdź za mąż bo to już najwyższy czas na wnuki. Nie idzie tego słuchać, chociaż znam źródło mojej irytacji. Oni w zupełności mają rację. Zmieniam pracę jak rękawiczki, mniej więcej raz na dwa miesiące. Byłam już sprzedawcą w sklepie budowlanym, pomocą kuchenną w przedszkolu, nalewałam benzynę i ładowałam gaz na stacjach, obsługiwałam kserokopiarki oraz wózek widłowy w sklepie. Ostatnio postanowiłam zrobić coś z moim życiem. Postanowiłam, że zatrudnię się w zakładzie skład opału Słupsk. Mama jak o tym usłyszała to złapała się za głowę, bo uważa że praca w skład opału Słupsk to praca typowo dla mężczyzny. Ale co ona tam wie. Musze się pochwalić, ponieważ po rozmowie z przemiłym i dość przystojnym kierownikiem skład opału Słupsk, zostałam jedyną fizyczną pracowniczką w ich składowisku. Gdy wchodziłam przez bramę skład opału Słupsk, od razu rzuciłam się mężczyznom tam pracującym w oczy, pomyśleli, ze jestem kolejną klientką która przyjechała po opał. Po godzinie dogadania wszystkich szczegółów z kierownikiem, panowie od razu zaczęli się przedstawiać i witać mnie w ich gronie. Co prawda mam dość ograniczony wybór , ponieważ moi współpracownicy w większości mają żony a ich średnia wieku waha się miej więcej od trzydziestu ośmiu do czterdziestu trzech lat. Mam nadzieję, że w tym miejscu zostanę na dużej, bo bardzo podobają mi się oferowane warunki pracy. Rodzice też będą zadowoleni, ponieważ skład opału Słupsk dla swoich pracowników oferuje tonę węgla za darmo. To wspaniała wiadomość, ponieważ u mnie w domu się nie przelewa a ja raczej przez tyle lat ile siedzę w domu, nie wspierałam finansowo swoich staruszków. Tak, to zdecydowanie jest już czas na zmiany. Właśnie je rozpoczęłam.

Leave a Comment